Dziennik Zachodni"Trójkąt ewakuacyjny"
Dziennik Zachodni - Anna Dziedzic - 08-03-2001

 

Bytomscy strażacy ćwiczą nurkowanie w ekstremalnych warunkach


Członkowie bytomskiej sekcji ratownictwa wodnego: Arkadiusz Kowalski (w wodzie), Adam Wilk i Grzegorz Batko podczas ćwiczeń na Pogorii.


Kurs nurkowania pod lodem bytomscy strażacy zakończą w sobotę. To element szkolenia i podnoszenia kwalifikacji członków sekcji ratownictwa wodnego, działającej w Komendzie Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Bytomiu. Kilka dni temu strażacy ćwiczyli nurkowanie pod grubą pokrywą lodu na Pogorii w Dąbrowie Górniczej.

BYTOM

Do sekcji ratownictwa wodnego należy 22 strażaków. Potrafią ratować tonących ludzi i szukać pod wodą zwłok oraz przedmiotów. Sporym utrudnieniem są dla nich akcje przeprowadzane zimą.

- Nurkowanie pod lodem to nurkowanie ekstremalne. Trzeba wówczas zachować szczególne zasady bezpieczeństwa. Należy uważać na linę asekuracyjną i znaki orientacyjne na lodzie, ponieważ zimą przejrzystość wody jest znacznie mniejsza niż latem. Dodatkowo pokrywa lodowa sprawia, że w wodzie jest po prostu ciemniej niż zwykle - mówi sekcyjny Łukasz Siciński, członek sekcji ratownictwa wodnego bytomskiej PSP.

Nurkowie pracują zawsze dwójkami. Asekurują się wzajemnie. W przypadku nurkowania pod lodem dodatkowo dwie osoby muszą asekurować je na powierzchni. Pod wodę wchodzą po wykuciu w lodzie trójkątnego otworu.

- Taki kształt umożliwia nurkowi łatwiejsze wydostanie się na powierzchnię. Łatwiej jest oprzeć się na ostro przyciętym lodzie podczas wychodzenia - tłumaczy kpt. Adam Wilk, dowódca bytomskiej Jednostki Ratowniczo–Gaśniczej i członek sekcji ratownictwa wodnego.

Kurs nurkowania podwodnego rozpoczął się w styczniu. Na początku strażacy musieli przejść odpowiednie szkolenie teoretyczne. Dopiero wtedy mogli zacząć nurkowanie. Kurs prowadzi bryg. Paweł Zasępa, zastępca komendanta miejskiego PSP w Bytomiu, mający uprawnienia instruktora i kierownika robót nurkowych, oraz Marcin Kuźnicki, instruktor nurkowania i członek OSP w Suchej Górze.

- Szkolenia podnoszą nasze kwalifikacje jako strażaków i ratowników. Łatwiej jest przeprowadzić akcję w trudnych zimowych warunkach, kiedy się wie, jak trzeba to robić i nie robi się tego po raz pierwszy. Jeżeli już przećwiczyło się ekstremalne sytuacje pod wodą, to jest się świadomym tego, co może zdarzyć się podczas akcji. Można też powiedzieć, że im więcej ćwiczeń, tym akcje są nie tylko skuteczniejsze ale i dla nas bezpieczniejsze - opowiada kpt. Wilk.

W sobotę i niedzielę bytomscy strażacy zamierzają doskonalić nurkowanie pod lodem na dąbrowskiej Pogorii. Warunek jest tylko jeden. Na powierzchni wody musi być lód...


powrót do spisu artykułów -->