Życie Częstochowskie"(Pod) wodny świat"
Życie Częstochowskie - Filip Koprowski 01-08-2005

 

KURS NA WAKACJE


Sylwester na basenie
Któż w takie upały jak obecnie nie marzy, by spędzać czas podobnie jak nurkowie na fotografii....


Wakacje to nie dla wszystkich czas błogiego lenistwa. Są tacy, którzy właśnie na ten okres wykorzystują nauczenie się czegoś nowego bądź doskonalenie swych umiejętności w jakiejś dziedzinie. Dla tych, którzy chcieliby wybrać się na jakiś wakacyjny kurs, jednak nie wiedzą, na co się zdecydować lub jak to zrobić, przygotowaliśmy specjalny poradnik. Przedstawiamy w nim różne kursy przeprowadzane w Częstochowie i okolicach. Dziś kurs nurkowania.

Każdy, kto chce wejść do podwodnego świata z aparatem tlenowym i płetwami, może przyjść do Centrum Nurkowego Nautilus na Warszawską 119.

- Na początek proponuję kurs podstawowy, zwany fachowo P1 - tłumaczy Marcin Kuźnicki z Nautilusa. - Trwa on ok. 1,5 miesiąca i kosztuje 900 zł. Kursant nie musi się o nic martwić, firma zapewnia wszystko - od materiałów do nauki teorii, po kompletny sprzęt - dodaje. Na kurs składa się też 6 dwugodzinnych zajęć na basenie MOSiR-u przy Niepodległości i 5 treningów na wodach otwartych takich jak np. częstochowski "Pacyfik". Po odbyciu całego szkolenia kursant otrzymuje honorowany na całym świecie patent i umiejętności pozwalające na zejście na 18 metrów z butlami z powietrzem w wodach otwartych w sezonie wiosenno-letnim.

Najstarszy absolwent szkolenia P1 miał 62 lata w chwili uzyskania patentu (w ubiegłym roku - przyp. red.), najmłodszy 10.

- Nurkować może każdy, bez względu na wiek - zapewnia Marcin Kuźnicki. - To naprawdę bezpieczne hobby - uspokaja nurek. Cieszy się ono sporym zainteresowaniem. W sezonie letnim kursy rozpoczyna miesięcznie 12 osób w różnym wieku. Osoby stawiające swe pierwsze kroki w nurkowaniu schodzą pod wodę w typu "mokrego" - woda przemaka przez kombinezon i nagrzawszy się ciepłem ciała tworzy dodatkową izolację. - Jeśli ktoś chce nauczyć się nurkowania w skafandrze suchym to "Nautilus" umożliwi mu to także. To już wyższy stopień podwodnego wtajemniczenia i większe koszty - wyjaśnia M. Kuźnicki

Filip Koprowski


powrót do spisu artykułów -->